12 dni świąt eksperymenty lifestyle

12 dni Świąt: pięknie dziś wyglądasz!

O akcji 12 dni Świąt przeczytasz tutaj.

 

Dwa pierwsze listy poszły w świat (co w rzeczywistości okazało się trudniejsze niż mogłoby się wydawać), a ja odkryłam, że ich przygotowywanie dostarcza zaskakująco dużo frajdy – nawet pomimo mojego antytalentu plastyczno-kaligraficznego. Coś fajnego też jest w pisaniu do osoby, której się nie zna – i która nie ma pojęcia, kim ty jesteś. W mojej realistycznej, dawno pozbawionej romantycznych złudzeń wyobraźni widzę oczywiście osoby, które wyrzucają taki list przed jego otwarciem albo czytają go, zastanawiając się jak bardzo zdesperowanym albo pławiącym się w nadmiarze czasu człowiekiem trzeba być, żeby coś takiego zrobić. Ja jednak pamiętam jeszcze jak jako dziecko – no dobra, nastolatka – liczyłam na to, że któregoś pięknego dnia znajdę w wypożyczonej z biblioteki książce kawałek papieru, który rzuci na moje życie chociaż cień przygody. Wtedy oczywiście znajdowałam wyłącznie notatki zawierające więcej błędów językowych niż jakichkolwiek użytecznych informacji, ale do końca swojej kariery studenckiej odczuwałam odrobinę nadziei przy odbieraniu każdej bibliotecznej książki.

 

 

Podsumowanie pierwszych dwóch dni akcji:

  1. List w książce
  2. List w kieszeni kurtki

 

Myślicie, że rzucenie listu z dachu wieżowca albo tarasu widokowego mogłoby stanowić potencjalne zagrożenie życia?

 

 

Do napisania,

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *